SŁODKI SZCZECIN vol. 16 – Przymierzalnia


Gdy któregoś marcowego popołudnia ugrzęzłam w korku na ulicy Piastów, mój wzrok zatrzymał się na nowopowstałym miejscu oszyldowanym nazwą Przymierzalnia. Logo miało kształt wieszaka na ubrania, a witryna głosiła, że to co lubię jest w środku. Dla osoby, która najbardziej na świecie miłuje zakupy (wiadomo, że nie spożywcze), to było jak spersonalizowane zaproszenie do środka. Trzeba było zobaczyć moje zdziwienie, gdy okazało się, że można tam kupić… naleśniki ;] Ale szyld nie kłamał – znalazłam to, co lubię. I to niesamowicie :]

Najprościej byłoby napisać, że Przymierzalnia jest naleśnikarnią. Ale to nawet w najmniejszym stopniu nie odzwierciedliłoby rzeczywistości.
Dlaczego? Po pierwsze metraż – nigdy nie byłam w równie dużym i przestronnym lokalu oferującym naleśniki. W sezonie letnim goście mają dodatkowo do dyspozycji całkiem spory ogródek, który mimo sąsiędztwa z ruchliwą ulicą jest kameralny i przyjemny.

Po drugie otwarta kuchnia – każdy klient może zobaczyć jak powstaje jego danie. Nie polecam jeżeli będziecie bardzo głodni – proces przyrządzania naleśników wygląda tak apetycznie, że delikatne burczenie w brzuchu przekształci się w głośny koncert ;]

Po trzecie oferta – w ramach projektu #słodkiszczecin pokazuję Wam jedynie skrawek menu, w którym znajdziecie naprawdę wszystkie możliwe odsłony tych cieńkich placków z mąki. Na pewno wrócę tam na wytrawną ucztę. Tymczasem polecam wersję z jabłkami i cynamonem, nutellą i bananem oraz tzw. krówkę. Do każdego naleśnika możecie wybrać jeden z trzech sosów – czekolada, toffi i truskawka. A za 3,50 zł dołożą Wam gałkę pysznych, natualnych lodów od Fabryki. Warto się także skusić na domowe kakao z pianką oraz z koktajle ze świeżych owoców.

Po czwarte ceny – aż cieżko uwierzyć, że lokal o modnym, industrialnym wnętrznu, ze świetną kuchnią, przesympatyczną obsługą i w rewelacyjnej lokalizacji kasuje swoich gości jak bar mleczny. Za 3 duże, nafaszerowane po brzegi naleśniki, 2 kawy, kakao, koktajl i lody dla Vanilli otrzymaliśmy rachunek na kwotę 65 zł! Gdyby za moich studenckich czasów był taki lokal, na pewno zjadałabym mniej kebabów ;]

Po piąte dostosowanie do potrzeb każdego klienta – możecie przyjść z dziećmi i udać się do specjalnego pomieszczenia ze stolikami dla rodziców i kącikiem zabaw dla najmłodszych naleśnikożerców. Jesteście z psem? Nic nie szkodzi, możecie zostać na ogródku lub wejść do środka. Gdy tylko usiądziecie, Wasz pupil otrzyma miskę z wodą oraz dodatkowe naczynie na smakołyki – np. gałkę lodów. Lokal posiada podjazd, więc pod względem komunikacyjnym nie napotkacie tam żadnych barier.

Po szóste i ostatnie – dzieki wspaniałej inicjatywie, w którą zaangażowała się Przymierzalnia, wcinając Wasze naleśniki wspieracie projekt CIEPŁE POSIŁKI w dwóch szczecińskich szkołach podstawowych. Fajnie, co?

Jeżeli nadal tego nie czujecie, zobaczcie reportaż Agnieszki Tylki i przekonajcie się dlaczego Przymierzalnia zachwyca i co powoduje, że chce się do niej wracać jak najczęściej.

2

3

4

5

6

7

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

 

 

*Wpadnijcie po inne zdjęcia robione ze smakiem na http://www.fotografia-atylka.pl/.

Godziny otwarcia:
pon.-czw: 10.00-21.00
pt.-sb.: 10.00-22.00
nd: 11.00-20.00

Więcej info na:
https://www.facebook.com/przymierzalnia/

A lokal znajduje się dokładnie tutaj.

Jeżeli Wasze kubki smakowe nie znają jeszcze Przymierzalni, koniecznie tam zajrzyjcie i napiszcie w komentarzu jakie są Wasze wrażenia. A może są wśród Was stali klienci tej naleśnikarni? Dajcie znać za co lubicie ją najbardziej :]

3 Comments

  1. Wystrój super, szczególnie pomysł na toalety. Natomiast same naleśniki raczej średnie (po prostu zwykłe naleśniki), a wytrawne (a’la lasagne) wręcz niesmaczne. Ale może trafiłam na kiepski dzień.

    • Ostatnio wpadliśmy tam całą rodziną i jedliśmy m.in. pomidorową z makaronem naleśnikowym, naleśniki zapiekane z sosem bolońskim i naleśniki z kurczakiem i szpinakiem pod sosem smietanowo-beszamelowym – wszystko było bardzo smaczne. Początkowo zastanawiałam się jak można jeść zupę z pociętym naleśnikiem, ale moja mama rozpłynęła się nad tym daniem. W zapiekance a’la lasagne zachwycił mnie sos, w którym czuć było świeże pomidory i duża ilość posiekanej pietruszki na wierzchu. Na wynos wzięłam sałatkę z kurczakiem i sosem miodowo-musztardowym – nawet na drugi dzień smakowała super. Co człowiek, to opinia ;] Dziękuję serdecznie za podzielenie się swoimi wrażeniami! :]

  2. Byłam w Przymierzalni 23.07.2017r. Lokal z dużą przestrzenią. Obsługa bardzo miła. Bez problemów ustawili stoły dla nieco większej grupy osób. Na zamówione jedzenie nie czekaliśmy długo. Wszystko było świeże, pachnące i smaczne. Wprawdzie jedliśmy nie słodkie przysmaki, ale bardziej obiadowe, między innymi, naleśnikową zapiekaną lasagne. Smacznie i niedrogo. Polecam.
    Ela

Skomentuj ten wpis

Twój adres e-mail nie będzie widoczny dla innych. Obowiązkowe pole są oznaczone *


Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress