Jutro Dzień Świętego Marcina, a ja obudziłam się bez drożdży, bez białego maku, nie wspominając już o marcepanie. Na szczęście trzymająca mnie od kilku dni gorączka wreszcie ustąpiła i mogłam podjąć próbę stworzenia substytutu marcińskich wypieków. W końcu 11 listopada bez rogali to nie 11 listopada! Bazując na zawartości kuchennych szafek i lodówki przygotowałam kruche ciasto wypełnione dużą ilością […]